wtorek, 8 maja 2012

Rozdział 20


Perspektywa Dominiki :

Obudziła nas Anka, wchodząc do naszego pokoju, położyła się pomiędzy nas i puściła " Taio Cruz - Hangover ft. Flo Rida ". Myślałam, że moja głowa pęknie, czyżby mój pierwszy w życiu kac w końcu nadszedł ?
- Mam kaca, woahhh, na pewno za dużo wypiłam - podśpiewywałam.
- To prawda - odpowiedziała ledwo Ania.
- Zaraz głowa mi pęknie, masz jakieś tabletki ? - spytała Natt, siadając po turecku na łóżku.
- Najlepsza na kaca jest praca - odparłam.
- A ja sądzę, że najlepsze na kaca jest powietrze z pompki od materaca - odezwał się mój brat stojący w otwartych drzwiach do pokoju.
- Ej, ty się tak nie wymądrzaj, tylko jeżeli chcesz, żebyśmy nie cierpiały to bądź tak miły i nam przynieś coś ! - rzekła podirytowana Natalia.
Głośno się zaśmiał po czym zniknął za ścianą. Dosyć długo czekałyśmy na przyjście Daniela z tabletkami. Kiedy tylko nam je dał, od razu zrobiło mi się lepiej.
- A propos, to może czymś się zajmiemy ? - spytałam.
- Na przykład ? - odpowiedziała pytaniem na pytanie Ania.
- Zadzwoń do Harrego i spytaj się, ich czy Liam ma tort na dzisiejszy wieczór, jeżeli nie, to my go zrobimy - rzekłam szeroko się uśmiechając.
- Jak ty chcesz to zrobić ? - widziałam w oczach Natt zdziwienie.
- Zadzwonisz do rodziców, poprosisz o przepis. Ja upiekę biszkopt, i zrobię krem, a ty zajmiesz się dekoracją, w końcu masz talent do tych rzeczy, a poza tym pomagałaś już nie raz rodzicom w cukierni.
- Ej, to nie jest zły pomysł, Natt dzwoń do Harrego - powiedziała Ania.
Po dłuższych namowach, zadzwoniła do niego.
- Hej ... Wiadomo kac jest, ale nie taki jak u Dominiki - zaczęła się śmiać, a ja ją szturchnęłam - Dobra, bo ja dzwonię w pewnej sprawie, ma zamówionego tort Liam na dziś? ... O to świetnie ! Dobra ja kończę, pa. No, okej będziemy.
- I jak ? - niecierpliwiła się Ania.
- Nie ma. Ej ale skąd my weźmiemy składniki ? - spytała Natalia, odkładając telefon.
- No jak skąd, ze sklepu ! - walnęłam się w czoło, czasami zadziwia mnie jej niedomyślność.
Szybko w miarę możliwości ogarnęłyśmy się, zamówiłyśmy taksówkę i pojechałyśmy do Tesco. Wolałam nie prowadzić, za dużo wczoraj wypiłam, mogłam spowodować jeszcze jakiś wypadek, a to jest najmniej mi w tym momencie potrzebne. Po godzinie szukania potrzebnych składników, i najważniejszych informacji od rodziców Natalii, takich jak przepis wróciłyśmy do domu i zabrałyśmy się do pracy. Ciocia i wujek mieli wrócić koło 16, więc miałyśmy dużo czasu, dlatego, że dopiero dochodziła 12. Oczywiście przy robieniu nie mogło obyć się bez wygłupów, Ania ciągle nam robiła zdjęcia i kazała do nich śmiesznie pozować. Kiedy wszystko było już gotowe, Natt przystąpiła do dekorowania. W czasie, gdy ja piekłam ona zrobiła figurkę Chudego z Toy Story, tak to miał być motyw przewodni tortu. Efekt końcowy był świetny, ale czegoś mi tu jeszcze brakowało.
- Ej, a jak byś dorobiła postać Jessie, tej kowbojki, i że ona chwyta Chudego na lasso ?
- To będzie dobre ! Odwzorowanie Danielle i Liama ! - krzyczała uradowana Anka.
Natalia nic się nie odzywała, tylko wzięła się do pracy. W tym momencie wzięłam się za robienie obiadu, takie małe przeprosiny za nasz wczorajszy stan. Równo o 16 obiad był gotowy, jak i tort.
- Cześć dziewczyny - powiedziała ciocia, zaraz po wejściu do domu.
- Hej - odpowiedziałyśmy jednocześnie.
- Co tak ładnie pachnie ? - spytała, przy okazji podjadając.
Poczułam się, jak bym miała do czynienia z Niallem, zaczęłam się głośno śmiać. Kiedy tylko do domu przyszedł wujek, usiedliśmy do stołu.
- Mamo słuchaj, bo dostałyśmy zaproszenie na urodziny na dziś, możemy iść ? - spytała, robiąc słodkie oczka.
- Dobrze, ale macie być grzeczne. Daniel jedziesz z nimi ? - przerzuciła wzrok z nas na niego.
- Nie, ja zostanę w domu, nie mam ochoty na kolejną imprezę.
Na śmierć zapomniałam o urodzinach.
- Natalia, na którą mamy tam być ? - spytałam lekko podenerwowana.
- 19, a co ?
- To zbierajmy się już bo jest 17, dziękujemy wam.
Odeszłyśmy od stołu, poszłam wziąć szybki prysznic. Wyszłam z kabiny wysuszyłam i ułożyłam je, zostawiając lekki nie ogar na nich. Następnie poszłam do pokoju, długo zastanawiałam się co mam założyć, ostatecznie wybrałam <KLIK>. Zastanawiałam się dlaczego Daniel nie chce iść z nami. Weszłam do niego do pokoju, leżał na łóżku, zamyślony.
- Ej, co się dzieje ? - spytałam, siadając obok niego na łóżku.
- Nie, nic, po prostu nie mam ochoty iść. Nie znam nikogo oprócz chłopaków, nie moje towarzystwo, źle bym się czuł - odparł smutno - Ale ty idź i baw się za nas dwójkę. Tylko mam prośbę, nie pij tyle ile wczoraj - po tych słowach obydwoje się zaśmialiśmy, przytuliłam go i wyszłam.
Wróciłam do siebie do pokoju, zrobiłam delikatny make-up, który składał się z wytuszowanych rzęs, pomalowanych ust oraz kresek na powiece. Wyszykowana zeszłam przed dom, dziewczyny już na mnie czekały. Pod dom chłopaków odwiózł nas wujek, wzięłyśmy tort z auta i ruszyłyśmy w stronę willi. Słychać już na wejściu głośną muzykę.Drzwi otworzyła nam Danielle, nie miałam możliwości przywitania się, dlatego, że niosłam tort, a nie chciałam żeby wylądował on na nas. Dopiero kiedy odłożyłam, rzuciłam się na nią.
- Jednak spotykamy się, cieszę się bardzo - powiedziała dziewczyna, kiedy odkleiłyśmy się od siebie.
- Ja też się cieszę.
Poszłyśmy w głąb salonu, gdzie było mnóstwo ludzi. Znalazłam w tłumie Liama, złożyłam mu życzenia. Przyszedł czas na tort, okazało się nagle, że są dwa.
- Harry, przekazałeś Li to, co ci dziś z rana mówiłam ? - spytała Natt.
Loczek tylko pokręcił przecząco głową, słodko się przy tym uśmiechając. Przyjaciółka powiedziała tylko krótkie " wiedziałam ".
- Ej, ale jest dobrze ! - krzyknął Lou.
Zayn, Niall i Harry zrozumieli, o co mu chodziło.
- Same to zrobiłyście ? - spytała z podziwem Daniell.
Kiwnęłyśmy tylko głową, a Liam zaczął cieszyć się, jak małe dziecko na widok Toy Story. Zdmuchnął świeczki, po czym z hukiem otworzył szampana. Wypiliśmy za jego zdrowie. Nagle odezwała się Eleonor, której wcześniej nie zauważyłam.
- A co z drugim ? - spytała.
Liam chciał coś właśnie powiedzieć, ale nie dokończył, dlatego, że Harry z Zaynem wsadzili mu twarz do tortu. Każdy zaczął się głośno śmiać, on zaś podbiegł do Daniell i zaczęli się całować, przez co ona też była ubrudzona z kremu. Oboje gdzieś zniknęli, a ja podeszłam do El przywitać się. Rozmawiałyśmy dosyć długo, dokąd nie odbił mi jej Louis, zaczeli tańczyć, byli by idealną parą. Rozejrzałam się po otoczeniu, mój wzrok przykuł Zayn w roli DJ. Nalałam soku do szklanek i podeszłam do niego. Dałam mu jedną, drugą trzymając w ręce przyglądałam się mu. Widać od razu, że muzyka to jego życie. Puszczał same znane kawałki. W pewnym momencie złapał mnie za rękę i wyciągnął na taras. Usiedliśmy na ławce, i wpatrywaliśmy się w zachód słońca.
- Jak po wczoraj ? Nie mieliśmy nawet czasu żeby wczoraj pogadać.- odezwał się Malik.
- Ciężko, prawda - uśmiechnęłam się szeroko.
- Właśnie widzę, zostajesz dziś przy soczku - wystawił język, po czym odpalił papierosa.
- No widzisz, gdyby nie jutrzejszy wylot, napiłabym się, a poza tym brat też powiedział, żebym dziś nie przesadziła.
- A ciocia nic wam nie mówiła za to wczorajsze śpiewanie i ledwe dotarcie do auta ?
- Nie - czułam, że palę się ze wstydu.
- A gdzie wczoraj zniknęłaś ? - poruszył brwiami, na co ja mimowolnie się uśmiechnęłam.
- Słodka tajemnica, ale ujawnić tobie mogę ją - przybliżyłam się do niego i wyszeptałam mu na ucho - Ratowałam życie.
- Tak, a to nie ty przypadkiem utknęłaś w toalecie ? - zrobił minę myśliciela.
- Anka się wygadała ? Tak to ja - spuściłam wzrok - Zmieńmy temat, miałeś do mnie zadzwonić po moim wylocie - spojrzałam mu prosto w oczy, w których zauważyłam zakłopotanie.
- Nie miałem jak, nie zostawiłaś mi numeru, a głupio mi było prosić Harrego, żeby mu Natalia podała twój.
- Masz przy sobie telefon ?
Nie odpowiedział tylko podał mi go, wpisałam mu mój numer, po czym go oddałam.
- Zapisz mnie sobie jak chcesz. Teraz już nie będziesz miał wymówki - odparłam. - Wracajmy do środka, bo chłodno się robi.
Tak jak mówiłam, tak zrobiliśmy. Siedziałam jeszcze chwilkę przy nim, kiedy do domu nie przyszli nowi znajomi. Jedna dziewczyna biegła prosto na nas, wpadła w ramiona Zaynowi, a ten się skrzywił.
- O przepraszam, głupia jestem, nie przedstawiłam się Geneva Lane - wystawiła rękę.
- Dominika - odwzajemniłam uścisk. - To ja wam nie przeszkadzam.
Skądś kojarzyłam to imię. Po dłuższych namysłach w końcu zrozumiałam, była dziewczyna Malika, z którą był za czasów X-Factora, ale kontakty im się urwały. Zaczęłam się śmiać, kiedy spoglądałam w ich stronę. Chłopak udawał, że jest zajęty muzyką, a ona nadskakiwała nad nim ciągle spoglądając w moją stronę, myślała, że zrobi mi tym na złość. Usiadłam na sofie i przyglądałam się reszcie bawiącej się. W pośród tłumu znalazłam tańczącą El i Daniel, Harrego z Lou, Ankę oraz Natt. Niall z kimś rozmawiał, a obok mnie usiadł jakiś chłopak.
- Hej jestem Stan, mogę potowarzyszyć ? - spytał, przy okazji podając mi rękę.
- Dominika, pewnie, że tak - po raz kolejny tego wieczoru odwzajemniłam uścisk
- Czemu się nie bawisz ? Napijesz się ? - spytał pokazując butelkę z alkoholem.
- Nie, dziękuję. Wczoraj za dużo wypiłam i męczył mnie dziś ogromny kac, a jutro wylatuje i wolę nie lecieć na kacu.
- Mądra jesteś - uśmiechnął się - A mogę cię porwać do tańca ?
Zgodziłam się. Muszę przyznać, że świetnie tańczył. Ale po kilku piosenkach zmęczeni wróciliśmy na sofę. Odnalazłam gdzieś swoja torebkę i wyciągnęłam telefon. Była już 22, szybko ten czas zleciał. Miałam dwa SMS-y. Pierwszy od brata :
" Uważaj na siebie i napisz, jak będę miał po was przyjechać "
A drugi od nieznajomego numeru :
" Teraz i ty masz mój numer ; * "
Uśmiechnęłam się do wyświetlacza, wiedziałam, że to sms od Zayna. Schowałam telefon i powróciłam do rozmowy ze Stanem. Jak się okazało jest on przyjacielem Liama, znają się od małego. Zawsze razem chodzili grać w piłkę. Podszedł do nas Niall.
- Cześć siostrzyczko - mocno mnie uścisnął, podniósł mnie i usadził do siebie na kolana.
- Cześć, czy ty piłeś już coś ? - spytałam przez śmiech.
- Nie, ani kropelki - mówił, przeciągając każdą sylabę, co wskazywało, że dużo już wypił.
Przytuliłam go mocno, na co on tylko uśmiechnął się. Dokończyliśmy rozmowę do której dołączył się Niall. Koło 23 oderwałam na chwilę Anię i Natt od zabawy i przeszłyśmy do kuchni.
- Musimy się powoli zbierać, jutro mamy wylot o 9, a musimy się jeszcze spakować.
- Tylko jeszcze jedna piosenka, okej ? - prosiły mnie.
Zgodziłam się. Nagle koło mnie znalazł się z powrotem Stan.
- Słyszałem, że zbieracie się, zatańczysz po raz ostatni ?
Kiwnęłam głową na tak, po czym ruszyliśmy w stronę osób, które tańczyły. Po skończonej piosence przyszedł czas na pożegnanie. Zaczęłam od Liama i Daniell, podziękowałam im za zaproszenie. Następnie podeszłam do Louisa i Eleonor, pożegnałam się i przyszła kolej na mojego braciszka. Niall podniósł mnie na rękach i zaczął wirować w powietrzu, kiedy mnie już postawił przytuliłam się. Do oczu napłyneły mi łzy, jak przy każdym pożegnaniu z chłopakami. Na koniec zostawiłam Zayna. Wtuliłam się w jego ramiona, on zaś jeździł rękoma po moich plecach.
- Napiszesz, jak tylko dojedziecie na miejsce, teraz i jutro ? - spytał się mnie na ucho.
- Pewnie, że tak, a poza tym dziękuję.
Pocałowałam go w policzek, przez co na jego twarz wkradł się uśmiech. Natomiast Geneva poczerwieniała ze złości, myślałam, że zabije mnie w tym momencie. Pomachałam mu i wyszłam przed dom. Czekał tam na nas już Daniel.
- I jak było ? - spytał, wyjeżdżając z posesji.
- Świetnie - odparły dziewczyny.
Od razu było widać, że wypiły po drinku. Natomiast ja patrzyłam przez okno samochodu, strasznie bolał mnie fakt, że po raz kolejny muszę opuścić to piękne miasto i wspaniałych znajomych.
 Zaraz po wejściu do domu, usiadłam przed telewizorem, napisałam do Malika tak jak mnie prosił.
" Dotarłam cała i zdrowa do domu."
Szukałam jakiegoś programu, godnego obejrzenia, ale o tej porze nic nie było. Wchodząc do pokoju, telefon wydał z siebie dźwięk informujący o wiadomości.
Była ona od Zayna.
" Dziękuje, że napisałaś. Miłych i kolorowych snów :* "
" Również życzę miłych i kolorowych :* "
Odpisałam, po czym nastawiłam budzik i usnęłam.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

i znowu się rozstają :(
mam nadzieję, że za niedługo znów się spotkają :)

K. pisze...

Kurdee.. Zajebiste to jest . ! ♥ ale znowu się roztają ;cc

zapraszam do mnie http://stolen-my-heart-one-direction.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Świetny rozdział! Tylko szkoda że się znowu roztają ale mam nadzieję że niedługo znów się spotkają..i czekam na nn

Anonimowy pisze...

Jesteś boska a rozdział jak zawsze świetny i czekam na nowy!

Zuzka;)

TheCatherine pisze...

Czekam na 21 :) Bo wszystkie są świetne ;)

Bella pisze...

Jedno wielki WOW! ;-)) Dokładnie jak przy pierwszym rozdziale :-) No i przy wszystkich kolejnych, ale nie chciałam się powtarzać ;-) W każdym razie super! :-D Myślałam, że Domi w końcu będzie z Zaynem, a tu znów nic. To czekanie mnie zabija ;-D Kurcze i znowu dziewczyny odjeżdżają :-( Ciekawe, kiedy znowu spotkają 1D. Może tym razem przyjadą do nich na dłużej ;-) Już się nie mogę doczekać! Pisz szybko next :-D

Carrot. pisze...

Czekam na 21 taka faja liczba jak album Adele :D