niedziela, 6 maja 2012

Rozdział 19

Perspektywa Dominiki : 

Spałam tak twardo, że nawet nie wiedziałam, w którym momencie przyszła Natt do łóżka. Przez 3 dni miałyśmy zajmować pokój razem. Wstałam i od razu powędrowałam do łazienki. Przejrzałam się w lustrze,  moje oczy były podkrążone i podpuchnięte. Nalałam sobie do wanny wodę z dużą ilością piany i wskoczyłam do niej. Relaksowałam się przed wyczerpującym dniem, miałam ochotę dziś świetnie się bawić i nie zwracać uwagi na to, co wydarzyło się wczoraj. Nagle do drzwi rozległo się pukanie.
- Zajęte !
- Mogę wejść ? - powiedziała za drzwiami stojąca Natt.
- Chodź !
Weszła i pierwsze, co zrobiła to skorzystała z toalety. Nie wstydziłyśmy się siebie, często tak robiłyśmy.
- Lepiej już dziś ?
- W miarę, ale nie rozmawiajmy teraz o tym, lepiej powiedz, co wczoraj robiłaś z Harrym - poruszyłam brwiami, na co ona się uśmiechnęła.
- Poszliśmy na spacer, później do małej, włoskiej knajpki, zjedliśmy kolację, wróciliśmy, pożegnaliśmy się i pojechał.
- A te pożegnanie trwało długo czy krótko ? - spytałam zadziornie.
- Ty wszystko musisz wiedzieć ? Trwało długo - wystawiła język, po czym wyszła.
Ja też długo nie siedziałam w wannie, zaraz wyszłam. Owinęłam się ręcznikiem i poszłam do pokoju. Założyłam na siebie luźne ciuchy, bo i tak przed imprezą trzeba się przebrać. Zeszłam na dół do kuchni, siedzieli tam wszyscy oprócz dzisiejszej solenizantki. Przywitałam się z ciocią i wujkiem, dlatego, że wczoraj nie było to możliwe, gdyż wrócili bardzo późno.
- A gdzie jest Ania ? - spytałam, podkradając ogórka z kanapki.
- Śpi jeszcze - odparła ciocia.
- To chodźcie ją obudzimy - rzucił pomysłem Daniel.
Poszliśmy w stronę jej pokoju, po cichu otworzyliśmy drzwi i zaczeliśmy śpiewać " Sto lat ". Dziewczyna usiadła na łóżku i przyglądała nam się.
- Dziękuję wam ! - przytuliła każdego po kolei.
Wszyscy szczęśliwi zeszliśmy do jadalni i wzięliśmy się za jedzenie śniadania.
- Ile będzie osób na imprezie ? - padło pytanie z ust Natt.
- Miało być 15 ale z waszymi znajomymi będzie 20. - powiedziała od niechcenia Ania.
Bałam się, że Natalia coś wygada, dlatego kopnęłam ją pod stołem i przyłożyłam palec do buzi. Po skończonym posiłku pomogliśmy posprzątać i wybraliśmy się na spacer. Przechadzaliśmy się po osiedlu, na którym mieszka kuzynka. Widać było, że mieszkają tu ludzie dobrze zarabiający. Na jakimś murze był plakat z trasy koncertowej chłopaków, która zakończyła się półtora miesiąca temu, a oni dopiero teraz je ściągają.
- Jak ja bym ich chciała spotkać - powiedziała smutno Ania.
- A to nie widziałaś ich jeszcze ?! Przecież mieszkasz w Londynie, była trasa koncertowa tutaj - odparła Natt.
Dziewczyna nic się nie odezwała, przytuliłam ją, jak ja bym chciała jej w tym momencie powiedzieć, że dziś ich spotka. Ale ugryzłam się w język. Dochodziła godzina 15, kiedy zmierzaliśmy w kierunku domu. Dziewczyny zaraz po wejściu do niego poszły się kąpać, a ja usiadłam w salonie z ciocią i rozmawiałyśmy o dzisiejszej imprezie. Powtarzała mi, że mamy na siebie uważać i dużo nie wypić. Kiedy tylko dziewczyny wyszły z łazienek, zaczęłyśmy się szykować na imprezę. Założyłam <KLIK>, włosy wyprostowałam, a końcówki podkręciłam, rzęsy przeciągnęłam tuszem, natomiast usta pomalowałam błyszczykiem. Byłam gotowa. Ania wyszła na chwilę, więc miałam możliwość porozmawiania z Natt.
- Trzeba zadzwonić do chłopaków - powiedziałam zdenerwowana.
- Trzymaj mój telefon, i pogadaj z nimi, a ja zajmę w tym czasie Ankę - odparła z uśmiechem.
- Dziękuję - pocałowałam ją w policzek i wyszłam z pokoju.
Wyszłam przed dom i wykonałam telefon. Powiedzieli, że się spóźnią, bo muszą gdzieś jeszcze pojechać. Nawet i dobrze, bo będą mieli wielkie wejście. Szybko musiałam kończyć rozmowę, bo wszyscy wyszli przed dom. Po 10 minutach byliśmy na miejscu. Weszliśmy do środka, zapoznaliśmy się z resztą znajomych. Większość była ze szkoły jak i z grupy tanecznej.
- Gdzie są ci twoi znajomi ? - spytała lekko podenerwowana Ania.
- Spóźnią się, zaczynajmy bez nich.
W tym momencie na salę weszła ciocia z tortem, a wujek z szampanem. Zapaliła  18 świeczek. Dostałam sms, że są przed budynkiem. Odpisałam im, żeby się pośpieszyli. Kiedy kuzynka miała już zdmuchnąć świeczki, zabrałam głos.
- Zaczekaj ! - każdy popatrzył się na mnie - Chyba każdy z nas wie, jak ważne są dla nas marzenia. Ty masz swoje, które próbujesz spełnić. Więc za nim zdmuchniesz świeczki z tym marzeniem, które jak sądzę wszyscy znamy, poznaj ich !
Na salę weszli chłopcy śpiewając " Sto lat " w wersji angielskiej. Ania, rozpłakała się jak małe dziecko, podbiegła do mnie i mnie przytuliła.
- Dziękuję, dziękuję - szlochała nad moich uchem.
- To nie mi dziękuj, tylko im - wskazałam palcem na chłopaków - A teraz idź zdmuchnij.
- Ale ja nie mam marzenia !
Wyszeptałam jej na ucho przykładowe. Podniosła kciuki do góry, i poszła zdmuchnąć świeczki. Chłopcy podeszli bliżej nas.
- Ania to jest One Direction, ale co ja ci będę mówić.
Każdy ją przytulił, widziałam na jej twarzy ciągle nie schodzący uśmiech a w oczach iskierki. Cieszyło mnie to. Ciocia pokroiła tort i rozdała wszystkim. Niall oczywiście wziął podwójną porcję. Rodzice Ani pojechali do domu, a my zaczęliśmy zabawę.
- Wypijmy za zdrowie solenizantki - rzucił pomysłem Daniel.
Dużo osób poprosiła o drinka, jednak jako jedyne trzy dziewczyny piłyśmy kieliszki. Pierwsza kolejka za nami, a specjalnie wynajęty DJ na ten wieczór puścił piosenkę, była nią " Justin Bieber ft. Far East Movement - Live My Life ". Każdy chłopak odruchowo się skrzywił, ale dziewczyną to nie przeszkadzało. Wyruszyłyśmy wszystkie na parkiet. I tak przez godzinę na zmianę, kolejka, parkiet, kolejka, parkiet. Musiałam chwile odpocząć, dlatego też usiadłam do stolika. Zaraz koło mnie usiadł Liam.
- Jak po wczoraj ? - spytał Li.
- Dobrze, szczerze to nie myślę o tym nawet, pijemy ?
- A wiesz, że można...
Odszukaliśmy swoich kieliszków, po czym wypiliśmy. Wróciliśmy na parkiet.
- A teraz dziewczyny pokażcie na co was stać ! - krzyknął DJ do mikrofonu po czym puścił " Shakira - Rabiosa ".
Wszyscy chłopcy odsunęli się na bok, zostawiając nas na środku same. Wyszło nam to idealnie, każda pokazała w sobie budzący seksapil.
- Teraz pora na mężczyzn ! - powiedział DJ puszczając " LMFAO - I'm sexy and i know it ".
Strasznie wczuli się w piosenkę, w pewnym momencie nawet myślałam, że ściagną spodnie. Wraz z dziewczynami śmiałyśmy się. Impreza na dobre się rozkręciła.
- Idziemy na jednego ? - zadał pytanie Liam.
Odpowiedziałam kiwając głową, dlatego, że ciężko byłoby się przekrzyczeć przez piosenkę.
- Macie na jutro jakieś plany ?
- Nie - odparłam.
- Wpadlibyście do mnie na małą imprezkę z okazji urodzin ? - spytał polewając.
- Z przyjemnością - szeroko się uśmiechnęłam.
Wypiliśmy, po czym wzięło nas na wspominki, rozmawialiśmy ze sobą dosyć długo dopóki jakaś dziewczyna nie porwała mi go. Poczułam potrzebę skorzystania z toalety. Zaczęłam się śmiać jak ujrzałam trzy kabiny, alkohol robił już swoje. Nie wiedząc, którą mam wybrać zrobiłam wyliczankę. Padło na środkową, pech chciał, że klamka została mi w ręce, a drzwi się zatrzasnęły. Nie wzięłam ze sobą telefonu, a wołać ich się nie opłaca, dlatego też byłam skazana na czekanie. Siedziałam już dosyć długo w toalecie, kiedy muzyka ucichła, a do pomieszczenia ktoś wszedł.
- Dominika ?!
- W środkowej jestem !
- Ej, co ty tu robisz ? - spytała przytulając mnie kuzynka - Wszyscy cię szukają.
- Jak widzisz utknęłam - zaczęłyśmy się śmiać, wróciłyśmy na salę.
- Znalazłam ją ! Siedziała w ... - nie dokończyła dlatego, że zastawiłam jej buzię ręką.
- Niech to będzie nasza słodka tajemnica - powiedziałam, po czym ściągnęłam rękę, dziewczyna puściła mi oczko.
Widać było już po każdym, że dosyć dużo wypili pod moją nieobecność. Ja zaś siedząc tam, sporo wytrzeźwiałam, więc musiałam nadrobić. Zaczęłam pić sama .
- Siostro wiesz, że jak samej sobie nalewasz to źle - rzekł siadając obok mnie Nialler.
- Nik nie chce się ze mną napić, więc piję sama ze sobą.
Niall przybliżył kieliszek, i napił się, oczywiście nie skończyło się na jednym. Wypiliśmy ponad pół butelki, po czym wróciliśmy na parkiet. Stan nieważkości powrócił, a ja poczułam się szczęśliwa. Koło 6 nad ranem wszyscy zaczęli się rozchodzić, a po nas przyjechała ciocia. Jak zobaczyła mnie i Anie w jakim jesteśmy stanie zaczęła się śmiać. Tak, we dwie dzisiaj wypiłyśmy najwięcej. Slalomem idąc i śpiewając dotarłyśmy do auta. Zaraz po dotarciu do domu, po cichutku przeszłam wraz z Natt do pokoju, przebrałyśmy się i usnęłyśmy.

______________________________________________________________
NO TO 19 : )
Wiecie co dziękuje wam za to, że jesteście i czytacie ! Czasami mam myśli, że pisze totalne bzdury, i przyznam się że coraz częściej tak mam. Dziś wybiło 7 000 wejść , bardzo ale to bardzo wam dziękuje ! Ale wiecie co taki mały szantażyk :D jeżeli będzie 10 komentarzy wstawię następny rozdział ! Uwielbiam was ! ♥

Takie tam tańczące ciacho ♥ <KLIK>

10 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ejj no jak możesz nas tak szantażować.. Przecież wiesz że czytam twojego bloga ale nie zawsze mam czas na zostawienie komentarza :(
Ania20

patrycja pisze...

Dodaj nastepny proszeeeee ! Skomentujesz http://onedirectionimaginydlafanek.blogspot.com/?m=1 ? Bd wdzieczna

Anonimowy pisze...

kiedy jakas akcja z Zayanem i Dominika.? rozdzial swietny ;) dodawaj szybciutko kolejny bo juz nie moge sie doczekac ;)

Ania ze ślaska;)

Bella pisze...

No właśnie! Ja też chcę jakąś akcję! ;-D Co do rozdziału, to jak zwykle świetny :-D Jak Ania poznała 1D, to było super!!! Czekam na next :-))

TheCatherine pisze...

Po co szantaż i i tak one będą ;)

Malikowa pisze...

świetny ! czekam na next !

Anonimowy pisze...

taki tam szantaż :D a ja nadal czekam na jakiś romans między Domi a Zayn'em :D

reliable pisze...

Oj tam oj tam .xd czekam na następny! ♥

Lucja pisze...

Hééj super, tylko juz nastepny daj, prosze ! :D Swietna jestes :*

Carrot. pisze...

o super ja też czekam na romans :D proszę next :)