czwartek, 28 czerwca 2012

Rozdział 31

Perspektywa Dominiki :

Nawet się nie obejrzałam, kiedy było już po świętach. W drugi dzień wraz z tatą odwiedziłam Anię. Powiedzieliśmy im o przeprowadzce, jak i związku ojca z Caroline. Rodzina przyjęła to dość delikatnie, tak jak się spodziewałam.
Dziś zapowiadał się pracowity dzień, remont w domu.
- Hej - przywitałam się ze wszystkimi w kuchni.
Tata podniósł wzrok nad gazety, a Caroline na chwilę oderwała się od czynności, którą wykonywała. Zrobiłam sobie kanapkę, po czym usiadłam koło ojca. 
- Gotowa ? - spytał, składając starannie czasopismo.
- Tak - odparłam.
Kilka minut później byliśmy w drodze do nowego domu. Na podjeździe stała już ekipa remontowa. Początkowo wzięli się za parter dopiero, później mieli zająć się piętrem. Uparłam się, że sama pomaluje sobie ściany w pokoju. Tata sceptycznie był nastawiony na mój pomysł, ale po długich namowach zgodził się. Wzięłam farby i poszłam do siebie. Odłożyłam wszystko na podłogę i załączyłam laptopa. Wzięłam go, abym mogła puścić z niego muzykę. Tak dla umilenia czasu. Załączyłam piosenkę i usiadłam pod drzwiami. W głowie wyobrażałam sobie plan pokoju. Ściany w kolorze kremowym, a na jednej z nich  ogromna fototapeta z akcentem Wielkiej Brytanii. Zaraz pod nią duże, dwuosobowe łóżko. Naprzeciwko przesuwana szafa wbudowana w ścianę. Na parapecie, będą ułożone poduszki, tak jak zawsze marzyłam. Nie zastanawiałam się dłużej, tylko wzięłam się do roboty. Zupełnie nie wiedziałam od czego mam się zabrać, nigdy w życiu nie miałam w ręce wałka czy pędzla. Niechlujnie umoczyłam go w farbie i jeździłam nim po ścianie. W pewnym momencie wzięło mnie na wygłupy i robiłam różne wzroki na ścianie, zupełnie odbiegając od postanowionego sobie celu. Dzwonek do drzwi po raz kolejny zadzwonił, lecz nikt nie ruszył się ich otworzyć.
- Otworzę ! - krzyknęłam, zbiegając po schodach.
Kiedy otworzyłam drzwi, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Za progiem stał zespół z uśmiechniętymi twarzami. Rzuciłam się na nich i tuliłam ich jak oszalała.
- Dobra, dobra koniec czułości - odezwał się Niall.
- Jezu, jak ja za wami tęskniłam - powiedziałam wzruszona.
- Zawsze chciałem, aby na mój widok dziewczyna się wzruszyła, a nie ryczała - dodał Harry, wywracając przy tym oczami.
- Ty wolałbyś, aby wskoczyła ci od razu do łóżka - stwierdził Lou.
Loczek zmierzył go wzrokiem, i udał małego, obrażonego chłopczyka.
- Może tak wejdziecie, bo stoimy tutaj, jak nie wiadomo co ? - spytałam, przepuszczając ich w wejściu.
- No, my właśnie przyjechaliśmy ci pomóc. Słyszeliśmy, że brakuje ci ekipy remontowej. - zabrał głos Liam.
Pokiwałam twierdząco głową, śmiejąc się przy tym, ponieważ czułam się jakby czytali mi w głowie. Nagle do pomieszczenia wpadła Caroline, ale zaraz gdy zobaczyła kto przyszedł, znikła. 
- To była... 
- Tak to ona - dokończyłam za Hazzę - Chodźcie - powiedziałam wchodząc po schodach na górę - Witam w moich skromnych progach.
Chłopcy, gdy tylko zobaczyli moje bazgroły na ścianie zaczęli się śmiać. Zarumieniłam się, ponieważ na jednej ze ścian wyznawałam miłość One Direction. 
- Skąd się tu wzięliście ? - szybko zmieniłam temat.
- Prosto z USA - odpowiedział Horan.
- Ale skąd wiedzieliście, gdzie ja będę ? 
- Oj dziecko, Londyn jest malutki i każdy wszystko wie - poklepał mnie po ramieniu Li.
- Właśnie mamy coś dla ciebie - zabrał głos Zayn - Taki spóźniony prezent pod choinkę.
Wręczył mi pudełko, jednak ja go nie otworzyłam.
- Ale ja dla was nic nie mam - odparłam smutno.
- Wystarczy, że zabierzesz nas na obiad - poruszył brwiami wiecznie głodny.
- Spoczi, umowa stoi.
Nigdy nie spodziewałam się dostać piżamy z karykaturkami zespołu. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest w sprzedaży.
- Czyli od dziś, śpię z wami wszystkimi - uśmiechnęłam się łobuzersko, po czym zrozumiałam jak to mogło dwuznacznie zabrzmieć - To znaczy chodziło mi o to, że prezent jest świetny i na pewno go wykorzystam. 
Podziękowałam chłopcom i wzięliśmy się do pracy. Czas szybko zleciał, a my wszystko mieliśmy już skończone. Najdłużej zeszło nam nad przyklejeniem fototapety, ale uporaliśmy się i z tym. Tak jak się wcześniej umówiliśmy pojechaliśmy na obiad. Wychodząc z domu, poinformowałam o wyjściu tatę.
- Masz tu kasę dla siebie, wybierz sobie coś do pokoju.
Spojrzałam na kopertę ze sporą sumką, od razu chowałam ją do torebki, po czym wyszłam.
- To gdzie jedziemy ? - spytałam, zamykając drzwi.
- Nandos ! - wykrzyczał uradowany Niall.
Wsiedliśmy do vana chłopców i ruszyliśmy do wybranego miejsca. Czułam się, jakbym przeszkadzała każdej napotkanej dziewczynie idąc koło nich, ale czego ja się mogłam spodziewać. Zamówiliśmy jedzenie i przy głośnych rozmowach oczekiwaliśmy na jego dostarczenie. Zaraz po skonsumowaniu posiłku, jako pierwsza wystrzeliłam do kasy, a zaraz za mną blondyn.
- Ja płacę - powiedział wyciągając portfel z tylnej kieszeni.
Kiwnęłam przecząco głową, ale on nie dawał za wygraną. W ostatnim momencie udało mi się wcisnąć pieniądze kasjerce i dumna z wyczynu wróciłam do pozostałych.
- Nie lubię cię już - założył ręce i usta ułożył w podkówkę.
- Oj, braciszku - przysunęłam się do niego i przytuliłam go.
- No dobra żartowałem. Co teraz robimy ? 
- Ja muszę pooglądać jakieś meble do pokoju. Pojedziecie ze mną ? 
- Jeżeli będę mógł coś wybrać ... to tak - powiedział Lou.
Już wyobrażałam sobie coś w kształcie marchewki, bądź w paski. Nie znałam się tutaj na sklepach, dlatego też poprosiłam przyjaciół o wybranie któregoś.
Po niecałych 15 minutach wchodziliśmy już do sklepu. Na pierwszy ogień poszło łóżko. Ja wybrałam ramę, a chłopcy materac. Mieli wielką frajdę, ponieważ skakali z jednego na drugi, wybierając ten, który jest najmiększy. Dodatkowo zakupiłam biurko, komodę oraz kilka drobiazgów. Po skończonych zakupach wybraliśmy się na krótki spacer po parku. Pogoda nam nie pozwoliła na dłuższy, ponieważ zaczęło padać. Wróciliśmy z powrotem do domu, jednak Paul pokrzyżował nam plany i wezwał chłopaków do siebie. Ostatecznie wróciłam do mieszkania Caroline. Opadłam zmęczona na kanapę i załączyłam telewizję. Akurat leciały reklamy, kiedy przymknęłam oczy. Przebudziłam się koło 2 w nocy i przeniosłam się z niewygodnej sofy do łóżka.
___________________________________________________________
Krótki, ale znalazłam chwilę czasu i napisałam. Dziękuje wam za poprzednie komentarze, liczę na kolejne z waszej strony. Tak jak wiele z was chciało, żeby pojawiło się już One Direction tak też się stało. Rozdział mi nie wyszedł, dlatego też z góry przepraszam. Umieściłam ankietę na blogu, mam nadzieję, że weźmiecie w niej udział. Mam do was też takie pytanko : Znacie jakąś wolną piosenkę "mówiącą" o miłości ? Jeżeli tak to piszcie tytuły w komentarzach. Potrzebna mi będzie do 35 rozdziału, ponieważ mam pewien pomysł, ale brakuje detalu. Uwielbiam was i musicie o tym wiedzieć ! ♥

Fototapeta w pokoju Domi :

11 komentarzy:

Directioner. ♥ pisze...

Pierwsza! :D
Nie kłam, że rozdział Ci nie wyszedł, bo dla mnie wszystko ci piszesz jest cudowne <3 Też chcę taką piżamę jak dostała Domi! :D No i super rozdział i już nie mogę się doczekać nastepnego xxx <3

Anonimowy pisze...

no nareszcie napisałaś coś o chłopcach, brakowało mi ich, ale rozdział spoko :)

Agnieszka pisze...

Jejciu ! Ale jej zazdroszczę piżamy ! Tez taką chcę :D Świetny rozdział, jak zwykle :D
Nowy rozdział na http://timehealsallwoundss.blogspot.com/

Carrot. pisze...

Rozdział super :) bardzo mi się podobał, zresztą jak zawsze :D I mam super piosenkę jeżeli oczywiście Ci się spodoba :)
Tytuł: Birdy - Skinny Love
Link: http://www.youtube.com/watch?v=aNzCDt2eidg&ob=av2n

Opowieści o One Direction pisze...

JEST SUPER !!!! Dzięki za rozdział tak szybko i mam nadzieję,że dodasz szybko nowy! ONA MUSI BYĆ Z ZAYNEM !

TheCatherine pisze...

Jest świetny !!!
A jeśli o piosenkę to:
-http://www.youtube.com/watch?v=hLQl3WQQoQ0

poliishbelieber ♥ pisze...

głupia jesteś . wcale nie jest zły tylko zajebisty . *.* moim zdaniem najlepsza piosenka opowiadająca o miłości to Lil Rain - Adore You . Tylko , że ona ( według mnie ) jest taka bardziej smutna niż wesoła o miłości . ; )

Bella pisze...

Piosenki o miłości?! O to ja wiem! M2M - Pretty Boy, albo Righteous Brothers - Unchained Melody, albo Owl City - All about us, albo Rufus Wanwright - Hallelujah, albo Bonnie Tyler - Total eclipse of The heart, albo Celine Dion - My heart will go on, albo Whitney Houston - I will always love you... Jak mi się jeszcze coś przypomni to napiszę :-) To ,,Unchained" to jest to z ,,Uwierz w ducha" :-) Może któraś z tych piosenek przypadnie Ci do gustu :-)) A co do rozdziału, to jest świetny, jak wszystkie :-)) Czekam na next no i na 35 ;-) Ciekawa jestem co wymyślisz ;-) Mam nadzieję, że to będzie akcja Domi+Zayn :-D

bimba951 pisze...

zapraszam do przeglądania o komentowania na strone facebook'a funclub chłopaków , naciskajcie lubie to:)
http://www.facebook.com/OneDirectionPolishFunClub?skip_nax_wizard=true
i na bloga mojem przyjaciółki o One Direction , dodaje bardzo dużo aktualności
http://lifeofonedirection-cherry.blogspot.it/
z góry dziękuje :)

Anonimowy pisze...

Strasznie fajny blog! A co do piosenki to może ta: Secondhade Srenade - Fall for you. Powinna się wam spodobać!

Anonimowy pisze...

OMG, najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam! :D nie mogę się doczekać następnego rozdziału! :D